Załóżmy, że posiadasz fabrykę produkującą między innymi soki owocowe. Z Twojej działalności pozostaje wiele odpadków organicznych, względnie niecały surowiec nadaje się do przetworzenia. Co robisz? Zawsze można wyrzucić wszystko na kompost… lub poddać „małej” obróbce i uzyskać trunek wysokoprocentowy. Od kilku tygodni piszę o ciekawostkach odnalezionych w dokumentach Archiwum Narodowego w Krakowie. Natrafiłem w nich również na pochodzącą z połowy 1919 roku sprawę pomysłu Emila Haberfelda utworzenia gorzelni w Klucznikowicach, czy też mówiąc ściślej wniosku o udzielenie koncesji na taką działalność. Pomijając pisma urzędowe, przedstawiam (z zachowaniem pisowni oryginalnej) treść najważniejszego dokumentu, pt. „Opis projektowanej instalacyi gorzelnianej w Klucznikowicach N.7”:

Urządzenie gorzelniane w Klucznikowicach, którego plany przy niniejszem przedkłada się – stanowić ma aneks do przedsiębiorstwa fabrycznego firmy Jakób Haberfeld w Oświęcimiu i służyć ma dla celów wyzyskania produktów ubocznych otrzymywanych przy fabrykacyi soków owocowych. Owoce nie nadające się do wyrobu soków poddane zostaną fermentacyi w czterech kadziach fermentacyjnych „A”. Zacier otrzymany z fermentacyi przepompowany zostanie z kadzi do kotła destylacyjnego „B”, który otrzymuje parę z kotła systemu „Xido”, nie wymagającego postępowania edyktalnego. Pary spirytusowe przechodzą z kotła destylacyjnego do chłodnika „D”, gdzie oziębione wodą z rezerwoaru „E” umieszczonego na poddaszu – skraplają się i spływają do zbiornika na odpęd umieszczonego w piwnicy „F”. Wywary z kotła destylacyjnego użyte będę w formie płynnej – czy też stałej uzyskanej przez kompresyę – jako karma dla bydła. Aneks w Klucznikowicach posiada odpływ dla wód użytkowych kanałem krytym do Soły. Wszystkie ubikacye w budynku Nr. 7 posiadają stropy sklepione z cegieł na dźwigarach żelaznych, mają należytą wentylację i okna zaopatrzone w żaluzye.

Nie są to jedyne informacje na temat fabryki Haberfelda jakie udało mi się przypadkowo odnaleźć. Dla przykładu w 1933 roku pracowało w niej 10 osób, w 1935 roku już 25, w tym 5 pracowników umysłowych i 20 robotników (5 wykwalifikowanych i 15 niewykwalifikowanych). Trzy lata później zatrudnienie zmalało do 22 osób, w tym nadal 5 pozostawało na stanowiskach umysłowych. I jeszcze kilka danych o finansach. W 1933 roku kapitał przedsiębiorstwa wynosił 272.000 zł, a roczny obrót 94.039 zł. W roku następnym wartość produkcji wyliczono na 100.000 zł. Obrót w 1938 roku zwiększył się do 109.205 zł. Jako właściciele są wymienieni (w powyższych latach) Alfons, Erwin i Gerhard Haberfeld. W fabryce było zainstalowanych 7 silników elektrycznych o mocy 24 KM.

Na koniec podaję jeszcze sygnatury: 29/229/0/16/49 oraz 29/318/0/2.4/462.