Przejdź do treści

Zgładzone archiwum – cz. 3

Twórczość ludowa trwa zawsze i wszędzie. Pod każdą nieba połacią. A przedmiotem jej cały bezmiar życia, cała skala tonów, cała gama uczuć, pragnień i sądów. Im zaś które zjawisko silniej wplata się w bieg przeżyć, tem wyraźniej podkreśla je ludowa wyobraźnia…

Tymi słowami rozpoczyna się treść dokumentu zatytułowanego „O wojenną twórczość ludową”. Pod względem formy jest to druk ulotny, jakich wiele. Do tego graficznie w żaden sposób nieatrakcyjny. Dlaczego w takim razie zdecydowałem się na jego publikację i uważam, że miałby być w jakiś sposób wyjątkowy? Z dwóch powodów. Po pierwsze jest napisany bardzo ładnym i barwny językiem. A po drugie i najważniejsze, został wydany przez zapomnianą dziś instytucję jaką było „Polskie Archiwum Wojenne”. Na jego temat pisałem już dwukrotnie na mojej stronie (LINK 1, LINK 2). W dzisiejszych czasach nie zachowało się wiele śladów jego działalności, stąd każdy nawet najmniejszy, najprostszy druk lub pismo jest bezcenną pod względem historycznym pamiątką.